Szczegółowe informacje na temat zasiedzenia można znaleźć w Kodeksie cywilnym. Wynika z niego, że posiadacz nieruchomości, który nie jest jej właścicielem, po dwudziestu latach nieprzerwanego bycia posiadaczem samoistnym, nabywa do niej własność. Na podstawie tych przepisów można w dalszej kolejności dochodzić swoich praw do domu czy mieszkania.
Posiadacz a właściciel – kiedy następuje zmiana statusu?
Wszystkie informacje i czasy dotyczące zasiedzenia znajdują się w artykule 176 Kodeksu cywilnego. Długość procesu zasiedzenia jest uzależniona od kilku czynników. Na przykład dobra albo zła wiara, czyli w pierwszym przypadku wymagane jest 20 lat użytkowania i zarządzania, a w drugim 30 lat.
W przypadku dobrej wiary musi istnieć pewność o występowaniu prawa do lokalu oraz zastosowania go w danych okolicznościach, a do tego błędność takiego sposobu rozumienia. Z doświadczenia wiemy, że sądy decydują się na wskazanie dobrej wiary posiadacza.
To dobry moment, żeby zaznaczyć, iż czas posiadania może zostać wydłużony o okres, kiedy w lokalu zamieszkiwał inny posiadacz. Wyjątkiem jest posiadanie lokalu w złej wierze – okres wydłuża się do 30 lat.
Zasiedzenie – co mówi prawo?
Powyżej przytoczyliśmy fragment przepisu dotyczącego zasiedzenia. Warto jednak dodać, że od tej sytuacji występuje wyjątek, czyli zasiedzenie uzyskane w złej wierze. Wtedy zasiedzenie obowiązuje dopiero po upływie 30 lat. Dobra wiara oznacza uzyskanie nieruchomości od strony, która nie była prawnym właścicielem i brak złamania praw osób trzecich.
Zasiedzenie w złej wierze oznacza korzystanie z domu albo mieszkania odbywające się mimo wiedzy o nienabywaniu prawa do tej nieruchomości. W tym miejscu warto podkreślić, że omawiane do tej pory przepisy nie mogą zostać wykorzystane w kontekście korzystania z mieszkania bądź domu po podpisaniu umowy najmu albo dzierżawy.
W takim przypadku dochodzi do posiadania zależnego, a nie samoistnego, co w kontekście przepisów stanowi ogromną różnicę. Do zasiedzenia dochodzi tylko w przypadku, kiedy posiadacz użytkował i zarządzał lokalem, czyli miał takie same prawa jak prawowity właściciel.
Brak tytułu do wybranego lokalu to kolejny warunek odnośnie do zasiedzenia. Ta zasada jest uwarunkowane celem, jaki przyświeca zasiedzeniu, czyli zmianie stanu faktycznego na podstawie stanu prawnego. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja gruntów rolnych, jeśli ich powierzchnia użytkowa nie przekracza 300 hektarów.
Przepisy informują, że zasiedzenie dotyczy tylko rolników indywidualnych.
Wniosek o zasiedzenie nieruchomości
Kodeks cywilny warunkuje wszystkie przesłanki dotyczące zasiedzenia nieruchomości. W tym miejscu warto podkreślić, że posiadacz, który w przyszłości zdecyduje się na sprzedaż nieruchomości, będzie musiał okazać dokument potwierdzający własność, stąd skierowanie odpowiedniego wniosku do sądu, który ma na celu potwierdzenie prawnego nabycia lokalu, jest niezbędne.
Wniosek musi trafić do Sądu Rejonowego zgodnego z miejscem, w którym znajduje się użytkowany lokal. W tym miejscu warto podkreślić, że wniosek służy do potwierdzenia stanu prawnego, stąd ma charakter deklaratoryjny.
Złożenie wniosku i rozpoczęcie całego procesu zasiedzenia wiąże się z wydatkami:
- wynagrodzenie notariusza,
- opłaty za biegłych (np. geodeta),
- podatek od zasiedzenia,
- koszt złożenia wniosku – 200 zł,
- koszty uzyskania wypisu i wyrysu z ewidencji gruntów oraz budynków — to około 200 zł.
Podatek od zasiedzenia to aż 7% od podstawy opodatkowania. Jeśli w rodzinie panuje trudna sytuacja finansowa albo zdrowotna czasem można liczyć na zwolnienia z opłat za wniosek i z kosztów opinii biegłego sądowego. Taką decyzję podejmuje sędzia.

Redaktor naczelny, z wykształcenia ekonomista, pasjonuje się wszelkimi nowinkami z branży finansów i gospodarki. Jego doświadczenie i umiejętności analityczne pozwalają mu na głębokie zrozumienie zmieniających się trendów rynkowych i ich wpływu na globalną ekonomię. Skupia się na dostarczaniu przystępnych informacji, które pomagają czytelnikom zrozumieć złożoność współczesnych wyzwań finansowych.







