Kredyty i pożyczki zaciąga się bardzo chętnie. Zwłaszcza jeśli kuszą super okazjami, pożyczkami udzielanymi w ekspresowym tempie i to bez dodatkowych kosztów. Zdarza się dość często, że działamy pod wpływem chwili, bo chcemy mieć coś już i teraz, w tej właśnie chwili a gotówki nie posiadamy.
W tym momencie nikt nie zastanawia się co będzie za miesiąc, czy będzie jeszcze pracował, nie jest w stanie przewidzieć, czy nie spotka go coś złego – choroba czy wypadek na skutek których nie będzie w stanie pracować zarobkowo. Tak to się często zaczyna. Wziąć łatwo, jednak już ze spłatą nieraz bywa trudniej.
Szczęście w tym całym nieszczęściu, jeśli spłata w ogóle się odbywa, chociaż po terminie. Najtrudniejsze przypadki to te, gdzie dłużnik chowa głowę w piasek niczym struś i udaje, że jak go nie widać, nie odbiera telefonów i korespondencji to kłopot sam zniknie. Niestety, tak nie jest. Kłopot tylko się pogłębia.
Opóźniona spłata
Przy spłacie z opóźnieniem też nie jest wcale słodko, bo kary umowne i odsetki zwykle nie rozpieszczają spóźnialskich. Na co powinniśmy być przygotowani, jeśli pojawią się tego typu problemy? Pierwsze z czym możemy się spotkać to windykacja polubowna. I jeśli zależy nam na zachowaniu dobrych relacji i załatwieniu sprawy w sposób ugodowy warto wtedy rozmawiać.
To etap w którym niezależnie od tego czy pożyczamy w banku czy w firmie pozabankowej, wierzyciel zwróci się do nas z przypomnieniem o konieczności uregulowania należności. Przypomnienie zazwyczaj jest w formie monitu. Wtedy dobrze jest nawiązać dialog. Unikanie kontaktu, nieodbieranie korespondencji to naprawdę mało skuteczny unik w takim przypadku.
Abstrahując od tych wszystkich powodów dla których zaniechaliśmy spłaty czy dokonywaliśmy jej po terminie, to wyobraźmy sobie, że to my pożyczyliśmy komuś pieniądze i ten ktoś znika z naszego otoczenia, nie odbiera od nas telefonów, nie odpowiada na SMS. Zaczynamy próbować na różne sposoby odzyskać nasze pieniądze.
Co prawda umowy nie spisaliśmy ale zawarliśmy jakoś ubraną w słowa umowę ustną. Nieco inaczej by to wyglądało, gdyby człowiek przyszedł, powiedział, że chwilowo nie dysponuje taką gotówką, może nam spłacić to w trochę innych ratach. Wtedy my też przestajemy się spinać, bo wiemy, że prędzej czy później te pieniądze odzyskamy.
Nie ma co się dziwić i denerwować na wierzycieli. Z nimi jest podobnie. Pożyczyli pieniądze i po prostu chcą je odzyskać. Również zawarliśmy z nimi umowę i to w formie pisemnej, zobowiązaliśmy się do czegoś, a teraz udajemy że nie ma o czym rozmawiać.
Unikanie kontaktu z windykacją może się skończyć egzekucją komorniczą
Kolejnym krokiem wobec nie osiągnięcia porozumienia będzie niestety po postępowaniu sądowym, egzekucja komornicza. Jak to się odbywa? Wierzyciel składa do sądu pozew, w którym musi wykazać swoją rację i należność wynikającą ze zobowiązania. W przypadku gdy sąd uzna tą rację wyda nakaz zapłaty, który z kolei po uprawomocnieniu otrzyma tytuł wykonawczy i trafi do komornika.
To już praktycznie koniec tej historii. Komornik wszczyna swoje postępowanie za które również dłużnik będzie musiał zapłacić. Komornik prześwietli wszystko co mamy, konta, nieruchomości, ruchomości, wygrzebie spod ziemi, jeśli będzie mu zależało. To nie jest przyjemne postępowanie dla dłużnika.
Może jednak spróbować konsolidacji długu?
To jest właśnie częste rozwiązanie problemów finansowych oferowane na etapie windykacji polubownej a nawet wcześniej, gdy tylko spodziewamy się, że problem może się pojawić. Kredyt konsolidacyjny polega na połączeniu wszystkich naszych zobowiązań w jeden większy. Pozytywne w tym rozwiązaniu jest to, że płacimy co miesiąc jedną ratę a nie kilka i zazwyczaj jest ona nieco niższa.
Nie me jednak nic za darmo. Kredyt konsolidacyjny będziemy spłacać dłużej i podsumowując, będzie tego też więcej. Jednak gdy są już problemy ze spłatą warto rozpatrzyć takie rozwiązanie, bo to właśnie w tej chwili brakuje nam środków i teraz potrzebujemy pomocy. Nie wybiegajmy daleko w przyszłość, bo są przypadki, w których bez tego rozwiązania przyszłości może nie być.

Redaktor naczelny, z wykształcenia ekonomista, pasjonuje się wszelkimi nowinkami z branży finansów i gospodarki. Jego doświadczenie i umiejętności analityczne pozwalają mu na głębokie zrozumienie zmieniających się trendów rynkowych i ich wpływu na globalną ekonomię. Skupia się na dostarczaniu przystępnych informacji, które pomagają czytelnikom zrozumieć złożoność współczesnych wyzwań finansowych.








Czasami ci od chwilówek mają bardziej ludzkie pomysly, raz znajomy dostał taką propozcyję czyli – spłać zaraz połowę, a reszty nie musisz. Może warto czasami dopytać o taką możliwość, bo windykatorom przecież chodzi o kasę, nie o dłużnika który przez 10 lat będzie po 50 zł spłacał 😉