Nad czymś takim naprawdę sporadycznie ktoś się zastanawia. A przecież chyba zdecydowana większość osób kupuje auta na rynku wtórnym niż takie nowe, z salonu. A rynek wtórny, to rynek wtórny. Tu można się spotkać z różnymi ciekawostkami.
Niekiedy – tak jak w przypadku zastawu na samochodzie możemy się bardzo mocno zdziwić, gdy pewnego, słonecznego dnia zapuka do nas komornik i zabierze nam nasze piękne, „używane nowe” autko. Z jakiego powodu może tak się zdarzyć? A to z takiego, że przed zakupem, nawet nie przyszło nam do głowy, żeby sprawdzić czy do tegoż auta nikt więcej nie rości sobie pretensji.
Mówiąc wprost – nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiej myśli, że auta też mogą stanowić różnego rodzaju zabezpieczenia przy zobowiązaniach i tak jak to było dawniej, po prostu wybieramy ten najładniejszy i go kupujemy nie sprawdzając jego statusu prawnego.
Co to takiego ten zastaw rejestrowy?
Kwestie prawne związane z zastawem rejestrowym są uregulowane Ustawą z 1996 r. o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów. W kwestiach nieuregulowanych tą ustawą obowiązują przepisy Kodeksu Cywilnego. To odmiana zwykłego zastawu i stanowi pewne ograniczenie prawem rzeczowym, które zostaje nałożone na ruchomości w celu zabezpieczenia zaciągniętego zobowiązania.
Tak więc zastaw rejestrowy mogą stanowić takie ruchomości jak: towary w magazynie, czyli rzeczy oznaczone co do gatunku, określony samochód, mogą to być rzeczy ruchome, prawa, licencje i wiele innych.
Zastawem rejestrowym można objąć ruchomości i prawa majątkowe, które możemy zbyć. Do takich ruchomości więc zaliczyć też można prywatny samochód dłużnika. Oczywiście tego nie widać na pierwszy rzut oka. Pojazd w związku z zastawem nie zostaje w żaden sposób oznaczony, nie ma naklejki ani z przodu, ani z tyłu, nawet na drzwiach nic nie widać.
Potencjalnego wierzyciela absolutnie nie będzie interesowała zmiana właściciela. Jeśli na pojazd nałożony był zastaw rejestrowy, to wierzyciel bez żadnego „ale” może się zaspokoić z tej ruchomości.
Ujawnienie takiej informacji czy pojazd jest objęty zastawem leży po stronie sprzedającego, jednak niejednokrotnie przekonaliśmy się, że różnie z tym bywa. Umowę zastawu podpisuje się między stronami.
Jedną ze stron jest osoba uprawniona do rozporządzania przedmiotową ruchomością i nazywa się ona w tym postępowaniu „zastawcą”, po drugiej stronie stoi wierzyciel, zwany „zastawnikiem”. Czynność taka musi zostać odnotowana w rejestrze zastawów.
Co powinien zawierać prawidłowy zastaw rejestrowy?
Cała procedura rozpoczyna się w momencie podpisania umowy o ustanowieniu zastawu rejestrowego i wpisanie go do rejestru zastawów. Generalnie to wszystko. Umowa będzie miała moc prawną tylko, jeśli zostanie sporządzona w formie pisemnej. Informacje jakie powinna zawierać są dokładnie określone w Kodeksie Cywilnym.
Określona musi być data i miejsce podpisania umowy, jasno i wyraźnie określone strony postępowania i wskazany dokładnie przedmiot zastawu. Wskazać też należy wysokość zabezpieczonej wierzytelności, no i oczywiście podpisy stron. Zastaw nie jest ważny bez realizacji tych dwóch warunków.
Jak już było wspomniane, jeśli zastaw rejestrowy obejmuje samochód, to odpowiednia adnotacja o tej czynności powinna znaleźć się w dowodzie rejestracyjnym tegoż pojazdu. Jednak dość często można się spotkać z jej brakiem. I taki przypadek dla kupującego może być bardzo mylący. To, że nie ma adnotacji wcale nie musi oznaczać, że nie ma zastawu.
Brak takiego wpisu w dowodzie nie sprawia, że zastaw jest nie ważny. To głównie w naszym interesie jest sprawdzić czy na samochodzie, który właśnie chcemy kupić jest ustanowiony zastaw.
Różnica między zastawem rejestrowym a zwykłym
Obydwa co do zasady są do siebie bardzo podobne. Ich celem jest obciążenie ruchomości prawem, które będzie zapewniało wierzycielowi możliwość dochodzenia wierzytelności z przedmiotu objętego zastawem. Zabezpieczeniem dodatkowym jest to, że zbycie przedmiotu przez dłużnika nie ma żadnego znaczenia. Nie jest ważne, kto w danym momencie jest właścicielem ruchomości.
Także jeśli nie sprawdzimy przed zakupem tego drobnego szczegółu, możemy się spotkać z taką przykrą niespodzianką. Jakby tego było mało, taki nabyty wraz z ruchomością wierzyciel ma pierwszeństwo przed innymi wierzycielami. Co to znaczy?
Jeśli my, jako nabywcy ruchomości też mamy problemy z płynnością finansową, to nasi wierzyciele będą zaspokojeni w drugiej kolejności. Jest jednak coś co różni te dwa zastawy.
W przypadku zastawu zwykłego jest konieczność wydania rzeczy choć często wierzyciele rezygnują z tego prawa, chociażby z takiego prostego powodu, że jeśli przejmą przedmiot zabezpieczenia, to muszą o niego dbać, zabezpieczać i sprawować nad nim pieczę.
Pozostając w dotychczasowym układzie wierzyciel ma zabezpieczoną wierzytelność a dłużnik spokojnie może w dalszym ciągu korzystać z przedmiotu na dotychczasowych warunkach. W przypadku zastawu rejestrowego nie ma obowiązku wydawania ruchomości. W tym przypadku wszystko pozostaje bez zmian poza wpisem w rejestrze zastawów.
W odzyskiwaniu wierzytelności z zabezpieczonego przedmiotu również zastaw rejestrowy jest bardziej komfortowy. W jego przypadku wierzyciel może spokojnie zaspokoić się z ruchomości, może ją sobie zatrzymać jako rozliczenie z dłużnikiem. W przypadku zwykłego zastawu jest zdecydowanie mniej wygodnie.
Przedmiotu nie można zatrzymać w ramach rozliczenia, a żeby odzyskać zobowiązanie wynikające z tego zastawu należy wszcząć postępowanie najpierw sądowe, potem egzekucyjne.
Gdzie można sprawdzić czy dana ruchomość nie jest objęta zastawem?
Zgodnie z przepisami prawa odpowiednia adnotacja powinna znajdować się w dowodzie rejestracyjnym. Jednak mimo wszystko na tym nasza czujność nie powinna się kończyć. Zdecydowanie bardziej wiarygodne będą informacje uzyskane z rejestru zastawów. Jak uzyskać takie informacje? Z takim zapytaniem należy zwrócić się do sądu.
Szczegółowe informacje na temat tego, jak to zrobić można znaleźć na rządowej stronie www.gov.pl.

Redaktor naczelny, z wykształcenia ekonomista, pasjonuje się wszelkimi nowinkami z branży finansów i gospodarki. Jego doświadczenie i umiejętności analityczne pozwalają mu na głębokie zrozumienie zmieniających się trendów rynkowych i ich wpływu na globalną ekonomię. Skupia się na dostarczaniu przystępnych informacji, które pomagają czytelnikom zrozumieć złożoność współczesnych wyzwań finansowych.







